Szukaj na tym blogu

niedziela, 17 stycznia 2010

"Anastazy" - książka "długa" i trochę niedoceniona...tak jak opinie jamnika


Swój chłopak. Z której strony by go nie oglądać. Pomysł wpadł mi do głowy jeszcze w 2006 roku, ale musiałem go odłożyć na półkę, ponieważ wtedy przychodziły do mnie codziennie jakieś książki błagając o zapisanie ich w pamięci. Na papier trafił w 2007. Zawsze staram się docierać do ilustratorek (bo pracuje głównie z dziewczynami) jeszcze nie odkrytych i kiedy książka powstawała przypomniałem sobie pewnego słonia, którego widziałem w pewnym dodatku o książkach dla młodych w Gazecie Wyborczej parę lat wcześniej… Na szczęście zapamiętałem nazwisko Jagody – jego autorki. Potem już tylko wystarczyło zadzwonić na jej byłą Uczelnię i… w Październiku 2008 Anastazy triumfalnie wbiegł na salony literackie. A tu możecie posłuchać o nim:

 



2 komentarze: